Najlepsi w ręcznym dojeniu krowy.

https://i1.wp.com/www.guinnessworldrecords.com/media/851780/113152.jpgGünther Wahl podczas ustanawiania rekordu

Dojenie krowy to dla wielu „mieszczuchów” coś, co zawsze chcieliby zrobić, ale nie mają takiej możliwości. Dla jednych wydoić krowę, to wielka atrakcja, dla innych obrzydlistwo, a dla jeszcze innych zwykła praca. Istnieje jednak parę wybitnych ludzi, którzy zabłysnęli właśnie poprzez dojenie krowy. Czynność ta, wbrew pozorom, nie jest łatwa. Trzeba umiejętnie naciskać strzyki. Tych mniej doświadczonych po chwili doju bolą ręce. Coraz mniej ludzi dój wykonuje ręcznie. W większości gospodarstw są dojarki, które szybciej „wyciskają” z krowy mleko.

Najwięcej mleka z krowy w ciągu 2 minut wydoił rolnik Günther Wahl. Mieszka on w Niemczech w Alfdorf. Ów rekord ustanowił 19 grudnia 2008 roku. Pan Günther został wpisany do Księgi Rekordów Guinnessa po tym, gdy po 2 minutach, do wiadra nadoił 2 litry mleka.

4 lata później ktoś okazał się lepszy. Był to Maurizio Paschetta, który przez 2 minuty wydoił aż 4,5 l krowiego mleczka. Farmer ten pochodzi z Włoch z Saluzzo, Cuneo. Zasłynął jako najlepszy dojarz 26 maja 2012 roku. Oczywiście również zagościł w Księdze Rekordów Guinnessa. Podjął się tego zadania, ponieważ chciał pokazać jak ważna jest praca i tradycja ręcznego dojenia. Od 4 pokoleń w jego rodzinie mleko od krów pozyskuje się jedynie ręcznie.

Jednak co z wytrzymałością? Jedni zawodowi biegacze pokonują wiele kilometrów, inni zaledwie kilkadziesiąt metrów, a jedni i drudzy są rekordzistami. Tak też jest w „dyscyplinie” dojenia ręcznie krów. Najlepsza na „długi dystans” okazała się Jose Maria Serna Fernandez. W ciągu pół godziny nieustannego dojenia pozyskała 35,5 l mleka. Jose Maria mieszka w Hiszpanii, w Madrycie i, jak można się domyśleć, długo ćwiczyła, aby osiągnąć taki wynik. Oczywiście do pobicia rekordu potrzebowała więcej krów (aż 4), ponieważ jedna, zwykła krowa nie jest w stanie wyprodukować 35 litrów mleka na jeden dój. Wzięła też do pomocy swojego syna, by ten pomagał jej masować wymiona i podawać nowe wiadra. Jej wyczyn został uwieczniony w Księdze Rekordów Guinnessa 30 stycznia 2009 roku.

Moja mama też pewnie nie odstawałaby zbytnio od nich. Od wielu lat doi ręcznie 2-3 krowy dziennie. 😉